O prozdrowotnej roli sportu chyba
nikogo nie trzeba dziś przekonywać. Warto jednak przypomnieć kilka podstawowych
zasad. Przede wszystkim najlepsze są najprostsze formy aktywności fizycznej.
Efekty przychodzą oczywiście tylko wówczas, gdy jesteśmy systematyczni. No i we
wszystkim trzeba zachować zdrowy umiar – radzą eksperci.
Naukowcy są całkowicie jednomyślni, że aktywność fizyczna jest podstawą
optymalnego funkcjonowania organizmu. – Warto przy tym jednak odróżnić sport
wyczynowy, który najczęściej wiąże się z dużym obciążeniem ustroju, od sportu
traktowanego jak przyjemność – zwraca uwagę prof. Andrzej Matuszkiewicz z
Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego w Gdańsku.
– Jeśli tylko podchodzimy do sportu na zasadzie zabawy, a przy tym uprawiamy go
systematycznie, możemy liczyć na liczne reperkusje zdrowotne w najlepszym
znaczeniu tego słowa – zapewnia.
WSŁUCHAJ SIĘ W SIEBIE
Trzeba jednak uważać, by wysiłek fizyczny, który podejmujemy nie przekraczał
naszych możliwości. – Jeśli ktoś na przykład chce dorównać młodszemu sąsiadowi
szybkością i czasem trwania porannego truchtu w osiedlowym parku, musi liczyć
się z tym, że zamiast poprawić swoją kondycję, może doprowadzić do zaburzenia
równowagi w organizmie! – ostrzega prof.
Matuszkiewicz, który na gdańskiej uczelni kieruje pracami Zakładu Biologii
Ogólnej i Ekologii (Wydział Wychowania Fizycznego).
Zapalonemu, ale nierozważnemu biegaczowi grożą choćby takie niekorzystne
zjawiska, jak zwiększone uwalnianie się niekorzystnie oddziałujących wolnych
rodników, będących praprzyczyną uszkodzeń tkanek, a nawet wielu poważnych
schorzeń.
– Aktywność wolnych rodników może być tym bardziej niebezpieczna dla organizmu,
jeśli z powodu nieodpowiedniej diety nie zapewniamy sobie odpowiedniej
kaloryczności, ilości białek czy wystarczającego poziomu antyoksydantów –
dodaje naukowiec.
Co ciekawe, wolne rodniki uwalniają się w organizmie także wówczas, gdy
pozostajemy w bezruchu. Najlepszym rozwiązaniem dla
zdrowia jest więc ruch. Ale koniecznie mądrze
dozowany.
BĄDŹ WYTRWAŁY
By osiągnąć pożądane efekty, powinniśmy uprawiać sport systematycznie. Eksperci
zalecają minimum 30 minut, a najlepiej nawet godzinę dziennie. No choćby w
większość dni tygodnia. I niezależnie od wieku.
– Słyszałem o pomyśle przywrócenia dwuminutowej gimnastyki porannej w radiu.
Tymczasem dwie czy pięć minut ćwiczeń nie ma praktycznie znaczenia dla zdrowia
– no może odrobinę lepiej będą się zginały stawy; i na tym koniec – mówi dr
med. Andrzej Wiśniewski z Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w
Warszawie.
20-30 lat temu mówiło się też, że warto wykorzystać
każdą chwilę na choćby drobną gimnastykę, na zasadzie: “stojąc w kolejce
wspinaj się na palce!”. – Takie ćwiczenia mogłyby mieć co
najwyżej znaczenie psychologiczne, uspokajające nasze sumienie – “bo przecież
robię coś dla zdrowia”. Nawet godzinna aktywność dwa razy w tygodniu to za
mało! – uważa specjalista.
Jeszcze jedna zasada to stopniowe zwiększanie obciążeń organizmu – podobnie jak
w treningu sportowca, tylko oczywiście w mniejszym zakresie.
WYBIERAJ PROSTE FORMY
Eksperci zalecają wysiłek fizyczny w jak najprostszej formie, choćby marszu –
nie zawsze w Polsce docenianej. – Błąd popełniają ci, którzy zamiast spaceru
wybierają siedzenie przed telewizorem, czy odkładają wyjście z domu w
nieskończoność ze względu na “obowiązki”. Na dłuższą metę to zawsze prowadzi do
obniżenia wydolności – przestrzega prof. Matuszkiewicz.
Jeśli chodzi o bieganie, trzeba być bardzo rozważnym, by sobie nie zaszkodzić.
– Mowy nie ma o żadnym gromadnym bieganiu maratonów – niegdyś promowanym przez
popularnego publicystę sportowego, red. Tomasza Hopfera.
Teraz nie podnosi się tej kwestii. Udział w maratonie zwłaszcza osób starszych
może mieć opłakane skutki dla ich zdrowia – zwraca uwagę specjalista.
Godne polecenia jest również jeżdżenie na rowerze, pływanie czy gra w tenisa.
Eksperci wymieniają również gry zespołowe w gronie przyjaciół, jak na przykład
piłka nożna, siatkowa czy kosz, a także taniec oraz jazdę na łyżwach i rolkach.
Zasada umiaru odnosi się również do gimnastyki w domu. Jeśli wykonujemy wymachy
ramion, przy których trzeszczą nam kości, to powinniśmy się zastanowić, czy
właśnie o to chodzi.
– Wszelkie ruchy powinno się wykonywać delikatnie. Jako wzór podałbym sposób
ćwiczenia Chińczyków – czasem można w telewizji czy na filmie to zobaczyć. To
coś absolutnie pysznego i godnego naśladowania – chwali prof. Matuszkiewicz.
DYNAMICZNIE I PRAKTYCZNIE
Warto zadbać również o to, by wysiłek fizyczny, jaki podejmujemy miał
dynamiczną, a nie statyczną formę. – Z tym drugim rodzajem mamy do czynienia w
przypadku wielu ćwiczeń wykonywanych w siłowni czy też na przykład na ściance
wspinaczkowej. Poza silnymi wrażeniami, niewiele dają organizmowi także skoki
na bungee – wylicza dr Wiśniewski, pracownik Katedry
Fizjologii i Biochemii na Wydziale Wychowania Fizycznego warszawskiej uczelni.
Dobrze jest też wybierać najdostępniejsze formy aktywności – nie ma sensu na
przykład jeżdżenie do obiektu sportowego na drugi koniec miasta – uważa
ekspert. Dużo czasu traci się zresztą również na basen, jeśli wziąć pod uwagę
konieczność dokładnego osuszenia się, zwłaszcza zimą.
Liczba osób, które mają możliwości uprawiania sportu na co
dzień systematycznie wzrasta. Takim osobom specjalista radzi, by niekoniecznie
korzystały z siłowni i przysłowiowego dreptania na bieżni w klimatyzowanym
pomieszczeniu. – W pierwszej kolejności lepiej wybrać się na długi marsz czy
wycieczkę rowerową. A siłownię i basen warto traktować jako dodatek – mówi
lekarz.
Prosta forma aktywności fizycznej, umiar i odrobina systematyczności – czy może
być coś łatwiejszego? A jednak nie każdego na to stać. Ale warto. Nie tylko dla
zdrowia.